Wywiad ze szkolnym pedagogiem… grudzień 2011

Wywiad ze szkolnym pedagogiem panią Jadwigą Smolarczyk.

jagoda

Redaktor: Skąd Pani pochodzi?

Nauczyciel: Urodziłam się w Zabrzu. Tu skończyłam szkołę podstawową i średnią.

R: Jak wspomina Pani swoje dzieciństwo?

N: Pochodzę z wielodzietnej rodziny, z której się bardzo cieszę. Moi rodzice zawsze chcieli mieć dużo dzieci, a teraz mamy niezłą paczkę. Nasze spotkania rodzinne to jedna wielka zabawa. Cieszymy się z naszych sukcesów, a jeśli któremuś z nas dzieje się krzywda, spieszymy z pomocą.

R: Czy zawód, który Pani wybrała jest tym który daje Pani radość?

N: Tak od szkoły średniej jeździłam jako wychowawca na kolonie z młodzieżą. To dawało mi radość, młodość i chęć do tworzenia ciągle nowych rzeczy. Teraz gdy jestem pedagogiem w naszym Gimnazjum to dopiero frajda. Co roku poznaję nowych młodych ludzi, którzy w ciągu niespełna trzech lat stają się super młodzieżą. To cieszy, gdy po kilku latach już jako dorośli ludzie rozmawiają ze mną mówiąc o swoich sukcesach i miło wspominają naukę w gimnazjum. Często wymieniają nazwiska nauczycieli, którzy wywarli wpływ na to co teraz osiągnęli. Brawo to jest nasz sukces.

R: Co traktuje Pani jako sukces a co jako porażkę zawodową?

N: Hm, sukcesem mogę nazwać to, że nasze gimnazjum jest postrzegane jako przyjazne uczniom, a porażką jest to, że za mało znam uczniów dobrych. To „rozrabiaki” zabierają zbyt wiele czasu mojej pracy.

R: Jaka jest Pani ulubiona książka?

N: Nie mam ulubionej książki. Książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie to „Chłopiec z latawcem”, „Zahir”…

R: Jaki Pani lubi uprawiać sport?

N: Lubię żeglarstwo: To jest to. Wtedy czuję się wolna. Przyroda, wiatr, ognisko, żagle i pokora wobec życia. Na Mazurach jestem szczęśliwa wstaję o 5 rano – wszystko śpi, mgła, śpiew ptaków, kubek kawy w ręce i to jest to.

R: Jakie jest pani największe marzenie?

N: Mam jedno ogromne marzenie, ale nie mogę się z Wami nim podzielić.

R: Jaką najdziwniejszą potrawę jadła Pani w swoim życiu?

N: Ośmiornicę. Wyglądała jak makaron gruba nić i była bardzo twarda. To dopiero łamiszczęka.

R: Jakie ma Pani plany na przyszłość?

N: Zainwestować w zdrowie, wygląd i kondycję. Hi, hi, czeka mnie ciężka praca.

R: Czego życzy Pani uczniom naszego gimnazjum w tym roku szkolnym?

N: Sukcesów w nauce, sporcie i kulturze, fajnych kolegów i uśmiechu.

Komentowanie wyłączone.